piątek, 18 kwietnia 2014

One Million Bulgarians - Blues?

Kilka postów wcześniej pojawił się na moim blogu wpis o albumie "Mordoplan" grupy Klaus mit Foch. 
"Mordoplan" uważany jest przeze mnie za jednen z najlepszych polskich płyt rockowych z lat osiemdziesiątych. Czas na kolejną bardzo dobrą rockową płytę, która ukazała się mniej więcej w tym samym czasie co "Mordoplan" a mianowicie "Blues?" formacji One Million Bulgarians.
Tak "szczerze pisząc" mój nowy wpis jest odpowiedzią na recenzję kolegi z blogu obok "Gdyby Wszystkie Słowa", który bardzo źle ocenił album "Mordoplan". Jestem ciekaw czy jemu również "Blues?" nie podejdzie. Dokładnie wytknął co jemu się nie podoba na płycie Klausa Mit Focha, cytując: "...Ta płyta jest bardzo polska, jeśli chodzi o podejście do muzyki. Czyli jest tak po naszemu duszno, zimnofalowo, ponuro, monotonie, a co gorsza kompletnie bezpłciowo. Każdy utwór to dla mnie raczej męczarnia i nie znajduję w nich pocieszenia, ani odrobiny radości..."

To może po kolei:
- "Ta płyta jest bardzo polska" - właśnie dobrze, że jest bardzo polska, jaka ma być ? 
A la niemiecka, a la angielska, kopiować z Pink Floyd, czy The Police po raz kolejny? 
Jest polska i ma swój klimat.
- "Duszno, Zimnofalowo, Monotonnie, Ponuro" - w 1988 roku miałem kilkanaście lat i tak właśnie zapamiętałem Polskę, pewnie gdyby było słonecznie i miło, Klaus mit Foch grałby reggae ale tak nie było, komuna zdychała, ZOMO szalało na ulicach, chciało się tworzyć i grać ale nie było gdzie i na czym. Jest to muzyczny przykład na stan umysłu, który panował w tamtych dusznych, gorących czasach.
- "Bezpłciowo"- jak dla mnie płyta ta zawiera mnóstwo emocji i ekspresji.
- "Każdy utwór to dla mnie raczej męczarnia i nie znajduję w nich pocieszenia ani odrobiny radości"  - dla mnie każdy utwór to emocjonowanie się muzyką, tekstami, znajdziemy wesołe, sarkastyczne momenty, na przykład "Ostatnie Wakacje - Salmonello Nie Kocham Cię"  jak i dość ciężkawe, przygnębiające utwory takie jak: "Mordoplan" czy "Tife Tife".

Jak widać już po tych kilku cytatach nasze opinie są skrajnie różne, oczywiście nie będę przekonywał blogowicza do swoich racji bo i po co, każdy pisze to co czuje. Jestem tylko ciekaw jaką ma opinię o płycie "Blues?" - przecież jest tam tak samo: "duszno, zimno-falowo, monotonnie i ponuro" a na pewno jest jeszcze bardziej chłodniej niż na "Mordoplan"!.
Na "Blues?" mamy jeszcze więcej samplerów, instrumentów perkusyjnych, które nadają muzyce jeszcze większego chłodu a i brzmienie gitar nie pozostawia złudzeń - grają zimną falą!.
Płyta została nagrana w składzie:
- Jacek Lang: śpiew, gitara, samplery, instrumenty perkusyjne,
- Krzysztof Trznadel: gitara basowa, chórki,
- Leszek Dziarek: perkusja, chórki,
- Stefan Ryszkowski: gitara, chórki.
Nagrań dokonano między 16.11 a 18.12 1987 roku w Rzeszowskim "RSC Studio"

 




 

4 komentarze:

  1. Wszystko zależy od tego, czego szukamy w muzyce. Jednym duchota i monotonia, drugim przestrzeń i radość. Mnie przekonują zarówno propozycje Klausa jak i Bułgarów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim wpisem nie mam zamiaru przekonywać kolegi z blogu, że się myli, chcę tylko pokazać jak różne są nasze odczucia muzyczne.
      Pozdrawiam.

      Usuń
  2. ja bardzo lubie polską muzykę a nawet to ją kocham i zimną fale też bardzo lubię ale faktycznei Mordoplan mi nie podszedł, wiem że wielu ludziom się podoba, ja próbowałem kilka razy do niej podejść z otwartym sercem. Co do Bułgarów i ich płyty Blues zabieram się za nią więc niedługo znów będizemy mogli wejśc w polemikę. Pozdrawiam!!! Pisz cześciej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twój wpis.
      Pozdrawiam

      Usuń